Kiedy życie jest „nieznośne”, kim jesteś? Optymistą, realistą, a może kimś innym?

Kiedy życie jest „nieznośne”, kim jesteś? Optymistą, realistą, a może kimś innym?

  • Post category:artykuł

Oglądam wiele wystąpień Ted talks, ale ich historia absolutnie skradła moje serce i wiem, że zostanie w nim już na zawsze :).

Kiedy wszystko idzie nie tak, jaką postawę przyjmujesz najczęściej? Większość z nas (mam nadzieję), być może nigdy nie doświadczy tylu „przeciwności losu” co Mark, ale wierzę, że dla wielu z nas jego postawa może pomóc w wyzwaniach, które przynosi na co dzień życie.

Mark Pollock (jest pierwszym niewidomym, który brał udział w wyścigu na biegun południowy, następnie uległ wypadkowi i jest spraliżowany) i Simone George (jest prawnikiem, zajmuje się ochroną praw człowieka)


Poniżej fragment

MP : Pewnej nocy, leżąc płasko na plecach, próbowałem wyjaśnić, w jaki sposób powinienem przyjąć to co się dzieje w moim życiu. Zacząłem pisać bloga, który nazwałem ”Optymizm, Realizm, czy coś innego?”. Czerpałem z doświadczeń admirała Stockdale’a, który był jeńcem wojennym w wojnie w Wietnamie. Był więziony, torturowany przez ponad siedem lat. Jego okoliczności były ponure, ale przeżył. Co ciekawe Ci, którzy nie przeżyli, byli optymistami. Oni często mówili: “Wyjdziemy przed Bożym Narodzeniem” i nadeszły Święta Bożego Narodzenia, Boże Narodzenie minęło, a potem znów kolejne Święta, kiedy nie wyszli, poczuli się rozczarowani, zdemoralizowani i wielu z nich umarło w „środku” Stockdale był realistą. Był inspirowany przez stoickich filozofów i skonfrontował się z brutalnymi faktami z jego okoliczności, zachowując przy tym wiarę, że końcu będzie wolny. I na tym blogu próbowałem zastosować jego myślenie, być realistą, tym razem w moich coraz bardziej ponurych okolicznościach.

Podczas wielu miesięcy infekcji serca i nerek po upadku, na granicy przetrwania, Simone i ja stanęliśmy przed podstawowym pytaniem: Jak pogodzić akceptacją z nadzieją? I to właśnie chcemy teraz odkryć z wami.”

Simone: Akceptacja to świadomość, że smutek jest jak szalejąca rzeka. I musisz się w nią wejść. Ponieważ kiedy to zrobisz, przeniesie Cię do następnego miejsca. W końcu zabierze cię do nowej otwartej krainy, gdzie na końcu okaże się, że jest naprawdę OK”


Zarezerwuj sobie 20 minut, poniżej link do nagrania

Dla tych z Was, które wolą przeczytać we wersji polskiej zamieściłam tłumaczenie na blogu